Apteka Natury – Czarny Czosnek Ekstrakt
✔
- Zakres badania: 520 oznaczeń pozostałości pestycydów (283 GC-MS/MS + 237 LC-MS/MS)
- Wszystkie wykryte substancje: zgodne z NDP wg rozp. (WE) nr 396/2005
- NDP pomnożone przez zagęszczenie ekstraktu DER 13:1 (dane producenta)
- Pozostałe badane substancje: poniżej granicy oznaczalności (0,01 mg/kg)
- Metodyka: PN-EN 15662:2018-06
- Nr badanej partii: 150526
- Nr sprawozdania: 26-02574-01 z 20.08.2026
- Laboratorium: Instytut Ogrodnictwa – PIB
Jak czytać ten wynik?
W suplemencie z czarnym czosnkiem laboratorium wykryło pozostałości pięciu pestycydów. Cztery z nich — antrachinon, permetryna, imidachlopryd i karbendazym — nie są dopuszczone do stosowania w rolnictwie UE. Mimo to wszystkie wyniki oceniono jako zgodne z przepisami.
Prawo tego nie zakazuje i tu widzimy problem.
Najwyższe dopuszczalne poziomy (NDP) ustala się w UE także dla substancji niedopuszczonych do stosowania w rolnictwie, więc ich pozostałości mogą legalnie trafiać do żywności z importu. W przypadku ekstraktów limit mnoży się dodatkowo przez stopień zagęszczenia — producent tego suplementu deklaruje 13:1, dlatego dopuszczalne poziomy są tu 13 razy wyższe niż dla samego czosnku.
Czego chcemy?
1
Kraj uprawy surowca na etykiecie suplementu — tak jak przy owocach i warzywach.
2
Limit 0,01 mg/kg dla najgroźniejszych pestycydów, bez mnożenia przez zagęszczenie ekstraktu — tak jak w żywności dla dzieci do 3 lat.
Np. karbendazym
Środek grzybobójczy. W UE niedopuszczony do stosowania w rolnictwie od 2014 r. Sklasyfikowany jako mutagenny i działający szkodliwie na rozrodczość (kategoria 1B). W tym suplemencie: 0,04 ± 0,020 mg/kg.
Mimo to jego pozostałości wciąż mogą legalnie trafiać do nas w importowanej żywności. Francja zakazała tego u siebie: od lutego 2026 r. wybrane produkty spoza UE nie mogą tam trafić na rynek, jeśli zawierają oznaczalne pozostałości karbendazymu. Chcemy tego samego w Polsce.
💡
Obecne przepisy pozwalają na obecność pozostałości pestycydów, które nie są dopuszczone do stosowania w rolnictwie UE. Tę lukę w przepisach trzeba zmienić — dla większej przejrzystości i ochrony konsumentów.



